Bufor

Co odróżnia nas od zwierząt?

Och, odpowiedzi można mnożyć. Głębokie uczucia, wolna wola, odpowiedzialność, sumienie, duch, samoświadomość, myślenie abstrakcyjne, umiejętność opowiadania kawałów, chciwość, zdolność do bezinteresownej złośliwości, zbieranie znaczków, piłka nożna…

Oraz bufor.

Chodzi o tę przestrzeń, która znajduje się między czymś, co cię spotyka, a twoją reakcją. Między zdarzeniem – a twoją ripostą. Między zadanym ci pytaniem – a twoją odpowiedzią. To miejsce na twoją świadomą decyzję.

Bufor może być bardzo mały albo całkiem spory. Czasem jest on mierzony zaledwie w sekundach. Nieraz ktoś będzie chciał nam go bardzo skrócić, przykładając pistolet do głowy. A czasem tylko od nas zależy, jak duży będzie.

Jeżeli jesteś w pełni zdrowia i władz umysłowych, każdy twoje działanie jest efektem twojej własnej decyzji. To jasne: czasem ten wybór jest dramatyczny, bolesny, tragiczny, nie do pozazdroszczenia. Ale naprawdę drastyczne sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko. Większość z nas nigdy się w takiej nie znalazła. Natomiast codziennych, zwykłych wyborów dokonujemy setki i tysiące.

„Nie mogłem się oprzeć – i zeżarłem tego pączka”! Owszem, mogłeś.
„Tak mnie wkurzył, że musiałam na niego nawrzeszczeć”! Niczego nie musiałaś.
„On mnie sprowokował, nie miałem wyjścia”! Coś kiepsko tego wyjścia szukałeś.
„Taka już jestem, to moja natura”. Tak może się tłumaczyć pies albo kot.

A ty jesteś człowiek, czy zwierzę?

Decyduje o tym właśnie te kilka sekund. Między wkurzeniem a wrzaskiem. Między pokusą a jej skonsumowaniem. Między prowokacją a głupim zachowaniem. To czas, by wziąć głęboki oddech, uspokoić emocje i chwilę pomyśleć. „Niczego nie muszę! Mogę zareagować na kilka sposobów! Teraz muszę tylko wybrać najlepszy z nich”.

Szanuj swój bufor i staraj się robić z niego jak najlepszy użytek.

No, chyba że wolisz być zwierzem.

 

Mateusz Pierzchała